XVII ŚWIATOWE LETNIE IGRZYSKA POLONIJNE

czyli

ŚLĄSK I ZAGŁĘBIE 2015 od środka.

Kolejne SLIP poza nami I przechodzą one do historii jako największy światowy piknik polonijny, lub jako najgorzej zorganizowane Igrzyska Polonijne z najmniejsza liczba uczestników wliczając pierwsze Igrzyska Polonijne w 1934 roku. Co prawda były one dość tłumnie reprezentowane przez tzw. “Wschód”, zwożony autobusami zza wschodniej granicy na koszt budżetu państwa, czyli zwykłego podatnika. Łupieniem Polonii Zachodniej można nazwać system opłat ustalony dla Polonii Zachodniej, na zasadzie w chwili odmówienia hotelu wskazanego przez organizatora, byliśmy zmuszani do zapłaty haraczu w wysokości 120 zł, za każdy start. Jednym z paradoksów było zakwaterowanie reprezentacji Polonii Ukrainy w hotelu 4 gwiazdkowym na koszt oczywiście Rzeczpospolitej, przy wyznaczeniu nam hotelu 3 gwiazdkowego na koszt własny. Czy to miało cokolwiek wspólnego z oszczędnością, tak często wychodzące słowo z ust organizatora? Tutaj już nie ma miejsca dla logiki, lecz tylko I wyłącznie celowa działalność destrukcyjna wpisuje się w zamiary WP. Czyżby polaryzacja polityczna tak pospolita w polskim państwie przenosiła się również na inne grunta ze sportowym włącznie? Udział wzięło ok 700 sportowców z całej światowej polonii, dla przypomnienia we Wrocławiu w 2013 roku było nas około 1800 startujących I ok.230 osób z Kanady. Igrzyska odbyły się w czterech miastach Salska I Zagłębia: Rybniku, Wodzisławiu Śląskim, Sosnowcu I Chorzowie. Uczestnicy byli rozrzuceni po hotelach Śląska, wioski olimpijskie co dwa dni zmieniały swoje miejsca w/w miastach. Konkurencje sportowe odbywały się również w czterech wspomnianych miastach. By sprostać startom, posiłkom, spaniu I ceremoniom medalowym byliśmy zmuszani do przemierzania codziennie po ok. 200 km w autobusach I zdarzały się paradoksy gdzie autobus przemierzał ok 100 km, by dostarczyć na start I do hotelu jednego zawodnika. Siłą rzeczy integracja odbywała się głownie w autobusach, w naszym przypadku byliśmy zdani na towarzystwo części ekipy z Białorusi. Paradoksy organizacyjne można by tu wymieniać tuzinami, ale przenosiły się one również na linie organizator czyli WP – organizator terytorialny, czyli miasta jako gospodarze I cale zawiłości od sztuki sędziowania poprzez wyznaczanie kategorii wiekowych, przejawiające się w zmuszaniu do startów 10-12 laków w grupie do 30 lat (t. ziemny, la, itp.), stawiając ich już na starcie w sytuacji przegranej I dodatkowych uprzedzeń co do zasadności przyszłościowych przyjazdów do Polski. Co prawda po protestach WP zaczęła rozdawać medale na prawo I lewo co nie zmyło bałaganu organizatorskiego, niechlujstwa I amatorszczyzny.

Należy tutaj tylko rozdzielić bałagan, który panował wśród organizatorów ze strony WP od zaangażowania, profesjonalizmu, gościnności I zwyklej ludzkiej uprzejmości miast organizatorów z ich całą masą wolontariuszy I władz samorządowych tychże miast. Brawo Rybnik, brawo Wodzisław Salski, brawo Sosnowiec, brawo Chorzów. Było nam niezwykle miło być Waszymi gośćmi podczas XVII SLIP na Śląsku I Zagłębiu.

W 20 dyscyplinach sportowych wzięło udział ok. 700 sportowców polonijnych z 20 krajów. Nowością tych Igrzysk był windsurfing, przy braku żeglarstwa. Najwięcej uczestników zostało przywiezionych z Litwy 140, Białorusi 108, najmniej przyjechało ze Szwajcarii 1 I Bułgarii, Grecji I Luksemburga po 2 osoby. Klasyfikacje medalowa wygrała Białoruś 67 złotych, przed Litwa 48, Czechami 44, Niemcami 34 , USA 24 I Kanada 22 złote medale. Nie było odnotowane kto był najstarszym I najmłodszym uczestnikiem igrzysk, ale z pewnością najbardziej liczna rodzina igrzysk była rodzina Adamczewskich z Kanady – 6 osób.

TEAM CANADA ŚLĄSK I ZAGŁĘBIE 2015

Niedowład organizacyjny I zbyt późno ogłaszane informacje związane z igrzyskami afektowały całą sportową polonie świata włączając Kanadę. Byliśmy mimo wszystko jak zwykle jedna z najbardziej zorganizowanych ekip, dumnie przemierzaliśmy sportowe areny Śląska w strojach biało-czerwonych nawiązujących swoimi algorytmami do Kanady I Polski, wykonanymi przez firmę GIOCCA z Lodzi. Reprezentowani byliśmy przez ok. 30 sportowców indywidualnych I ekipę piłki nożnej połączonego Lakeshore United I Olimpii Toronto. Po remisowym pierwszym meczu z Argentyna, później nasi piłkarze trafili na mocne ekipy z Czech I Ukrainy, zajmując ostatecznie 4 miejsce.

Zdobyliśmy 62 medale, w tym 22 złote, 23 srebrne I 17 brązowe, co w ostateczności dało nam 6 miejsce w klasyfikacji medalowej tuz za ekipa USA I brawo dla naszych sąsiadów z południa, bo nieczęsto się zdarzał ich prymat nad Kanada. Klasa dla siebie był ponownie Justin Kiedrzyn, który zdobył 9 medali w tym 7 złotych I rozprawił się z trzema rekordami igrzysk w pływaniu. Nasi kolejni mistrzowie to Konior Maciek 8 medali w tym 7 złotych, Konior Karolina 6 medali I 2 złote (szczególne gratulacje dla tej wspanialej sportowej rodziny z Windsor uzupełnianych jeszcze przez Klaudie 2 medale, tak pięknie reprezentowali nasza sportowa kanadyjska polonia), Głowacki Marek 2 złote, Kagan Ryszard 2 złote Ruta Marek 8 medali w tym 1 zloty, Tarnawski Janusz 8 medali w tym jeden zloty, Błoński Marcin 1 zloty, Wyroba jerzy 1 zloty. Medale dla Team Canada zdobywali jeszcze: Zieliński Danuta, Zieliński Jan, Bomba Ewa, Dabrowa Jerzy, Zak Andrzej, Kłodnicki Leszek, Nowakowski Krystyna, Adamczewski Piotr, Adamczewski Tobiasz.

Zdobywaliśmy medale w pływaniu – 37, LA – 18, tenisie stołowym – 5, golfie – 3 I ringo – 1 Dzięki sponsorowi z Polski Panu Markowi Krajewskiemu reprezentującemu firmę SYNTEX sp. z o.o I redaktorowi Krzysztofowi Miklasowi zostaliśmy obdarowani sportowymi skarpetkami z kanadyjskimi logotypami I cześć niewykorzystanych skarpetek, przez Team Canada przekazaliśmy dzieciom spośród uczestników XVII SLIP podczas ceremonii zamknięcia igrzysk.

Warte odnotowania jest uczestnictwo Pana Krzysztofa Miklasa w barwach Team Canada, gdzie zaprezentował się zupełnie przyzwoicie w turnieju badminton. Smutną rzeczą natomiast jest zupełna ignorancja przez Wspólnotę Polska osoby Pana Miklasa obecnego na tych igrzyskach I zupełną obelgą było zmuszenie go do wniesienia opłaty startowej. To Pan Miklas był wskrzeszycielem Igrzysk Polonijnych, po latach komunizmu, to w większości jemu zawdzięczamy ciągłą żywotność tej imprezy, której organizacje przekazał na ręce Wspólnoty Polskiej, za co dostał podziękowanie na XVII SLIP I został zupełnie zignorowany.

Mamy nadzieja, ze po tak chudych igrzyskach nastaną tłuste. Mamy nadzieje, ze nowe władze odpowiedzialne za kontakty z Polonią światową zdecydowanie lepiej poradzą sobie z organizacja życia polonijnego we współpracy z Polonia w każdej dziedzinie życia, gdzie naszym oczkiem w głowie jest sport. Co może być lepsze na wskrzeszenie lub odrodzenie uczuć patriotycznych, które były zaniedbywane lub zapomniane, od poznawania Polski poprzez radosny sport I tak oważ integracje z Polakami z Polski I całego polonijnego świata.

BRONIMY IGRZYSK POLONIJNYCH

Dwie ostatnie edycje Igrzysk Polonijnych uzmysłowimy nam, ze z igrzyskami dzieje się cos niedobrego. Impreza o tak dużej tradycji I historii sięgającej roku 1934 I Prezydentury Ignacego Mościckiego może mieć problem w swej egzystencji w pierwotnej formie. Czy to nowa fala młodych urzędników, charakteryzująca się ignorantem I niewiedzą w powyższym temacie, praca do przodu, do kariery, może zabić tak wspaniała imprezę polonijną, będącą sportowym, kulturalnym I społecznym dziedzictwem Polaków I Polonii światowej. W trosce o zapewnienie historycznej ciągłości Igrzyskom Polonijnym podczas Igrzysk na Śląsku I Zagłębiu zawiązała się grupa inicjacyjna spośród przedstawicieli Polonii świata (Polska, Kanada, USA, Austria, Szwecja, Finlandia, Ukraina, Czechy, Luksemburg, Belgia, Niemcy, Węgry, Hiszpania, Australia, Francja, Grecja, Białoruś) tworząc nieformalna Rade Polonii Świata do Igrzysk Polonijnych. Głównym celem Rady ma być walka o kontynuowanie Igrzysk z pierwotnym ich charakterem I zasadami, współdziałanie z organami państwowymi w Polsce powoływanymi przez rząd do współpracy z Polonia. Chcemy być podmiotem tych działalności I współorganizować I współuczestniczyć w igrzyskach. Czyli cos takiego, jak “nic o nas bez nas”.

Z inicjatywy Team Canada doszło do wizyty w Pałacu Prezydenckim w dniu 11 sierpnia, 2015, tuz po zaprzysiężeniu Prezydenta Andrzeja Dudy. Do spotkania z Panem Prezydentem nie doszło z uwagi na jego przeładowany terminarz wizyt, ale Pan Prezydent wydelegował na to spotkanie nowego ministra Biura Polonii I Polaków za Granica Pana Adama Kwiatkowskiego. Grupa około 20 Polonusów z Kanady, USA, Szwecji, Austrii, Hiszpanii, Francji) złożyła petycje do Pana Prezydenta na ręce Pana ministra Kwiatkowskiego o ponowne objecie patronatu nad igrzyskami polonijnymi przez Prezydenta RP oraz o oddelegowanie osoby ze wspomnianego biura, która będzie współpracować z Polonia ws igrzysk. Na tymczasowego reprezentanta Polonii w tej sprawie został mianowany Pan Krzysztof Miklas I Pan Poseł Andrzej Bętkowski (PIS). Sam fakt powołania przez Prezydenta biura do polonii, dowodzi, ze Prezydentowi nie są obce sprawy Polonii I jednocześnie wyraził tym samym brak pełnego zaufania w stosunku do Wspólnoty Polskiej.

Chcemy już podczas igrzysk zimowych w marcu 2016 roku poznać miasto organizatora igrzysk letnich 2017, z zatwierdzonymi dyscyplinami, regulaminami, I terminarzem. Chcemy by ok. 3-4 przedstawicieli Polonii weszło na stale do organu zajmującego się organizacja Igrzysk.

Pragniemy jednocześnie podziękować Panu posłowi Andrzejowi Bętkowskiemu za pomoc, której nam udzielił w kwestii zwiedzania Pałacu Prezydenckiego I Sejmu Rzeczpospolitej. To jego osobistemu zaangażowaniu zawdzięczamy nasza pierwsza akcje u prezydenta w obronie Igrzysk Polonijnych

Jerzy Dabrowa

Team Canada SLIP


Strona zaprojektowana przez: Custom Solutions
www.customsolutions.ca
Copyright (c) 2010 - 2017 Wszystkie prawa zastrzezone