Artykuł był opublikowany w gazecie
"Gazeta Gazeta"

(Wrzesień 29, 2010)

Piknik olimpijski na pożegnanie lata (Wrzesień 29, 2010)

Ostatnie dwa weekendy obfitowały w pikniki poświęcone „pożegnaniu lata”. A to odwdzięczało się choćby w miarę letnią, ciepłą, a przede wszystkim bezdeszczową pogodą. Przynajmniej tak właśnie było w Parku Paderewskiego w ubiegłą niedzielę, gdzie na ostatni tego roku piknik zaprosił Team Canada Dolny Śląsk 2011. Co kryje się pod tą nazwą wie chyba większość rodaków w aglomeracji torontońskiej, gdyż dosyć sporo na ten temat można było znaleźć w polonijnych mediach. Tak, to polonijny zespół Kanady tworzony na polonijne igrzyska olimpijskie, które odbędą się w dniach od 30. lipca do 6. sierpnia 2011 we Wrocławiu, stolicy Dolnego Śląska. Do wzięcia udziału w tej naprawdę ciekawej, wspaniałej i jakże przyjemnej oraz pożytecznej imprezie zachęca dosłownie wszystko, od samej lokalizacji począwszy, poprzez możliwość uczestnictwa w roli olimpijczyka lub choćby kibica, a na zwiedzeniu jednego z najpiękniejszych polskich miast i całego regionu kończąc. Sama idea igrzysk polonijnych jest czymś fenomenalnym. Olimpiada jest przecież wspaniałą drogą do nawiązywania i utrzymywania kontaktów z Polakami rozsianymi po całym świecie. Wszak wystarczy w niej uczestniczyć, by w krótkim czasie poznać rodaków żyjących na co dzień i gdzieś na antypodach, i na Syberii, i w Brazylii.

Ale wróćmy do pikniku, bo jemu miał być poświęcony niniejszy artykuł. Była to jedna z najbardziej udanych polonijnych majówek tego lata. Pomimo, że aura kilka dni wcześniej zaczęła straszyć już jesiennym chłodem i deszczem, na udział w imprezie zdecydowało się bardzo dużo ludzi, co można było ocenić choćby po pokaźnej liczbie samochodów, które z konieczności musiały parkować nawet na boisku piłki nożnej.

Na festynowy sukces składało się wiele rzeczy. Przede wszystkim chyba sama informacja o imprezie podawana w polonijnych mediach, zachęcająca naprawdę dobrym programem, na który składały się występy czołowych gwiazd znanych w polonijnym środowisku, ciekawie zapowiadająca się loteria, czy możliwość sprawdzenia swych sił w konkurencjach sportowych.

Główną rolę w organizacji całości mieli pomysłodawcy i jednocześnie czołowe postacie Teamu Canada w osobach: Jerzy Dąbrowa, Zbigniew Jóźwiak i Piotr Lach. Ci trzej panowie stanowią zespołowe kierownictwo Teamu Canada działającego bez jakichś specjalnych ram organizacyjnych, bez prezesów, kierowników, sekretarek. Społecznie, a przy tym z naprawdę wielką pasją i chyba dobrym wyczuciem „bluesa”. Ten zespół traktuje poważnie polonijne igrzyska, a czując ich rangę również i piknik ustawił na wysoką półkę, choćby poprzez zaproszenie nań chętnie oglądanych i zawsze oklaskiwanych artystów Kabaretu „Pod Bańką”, grupę wokalno-instrumentalną „Mavo Academy of Arts & Musik, znanego wirtuoza skrzypiec Vasyla Papadiuka oraz lubianą polonijną młodziutką gwiazdkę Robin Gruszczyński, która oprócz śpiewu dała też popis gry na perkusji. Wśród atrakcji należy też wymienić konkurs w pchnięciu kulą o Puchar Komendanta Placówki 114 SWAP Krzysztofa Tomczaka, mecz siatkówki, świetny występ muzyczno-sportowy karateków z grupy Capoeira Mississauga prowadzonej przez Michała Sołtysiaka, no i oczywiście loterię fantową, w której do wygrania była między innymi lodówka zapełniona piwem Żywiec, kij hokejowy i koszulka Wojtka Wolskiego, hokeisty urodzonego w Zabrzu, a grającego w NHL. Na pikniku można też było spotkać i posłuchać naocznego świadka słynnego gestu Kozakiewicza pokazanego na olimpiadzie w Moskwie, Ryszarda Marczaka.

Piknik zaczął się Mszą Św. odprawioną przez ks. Marcina z kościoła Św. Kazimierza. Całą imprezę prowadzili: Magda Welka i Piotr Lach. Do tańca grał zespół Mr. System.

Oczywiście mógłbym opowiadać o całym festynie niemalże minuta po minucie, darząc niekłamanym zachwytem każdy punkt programu. Spróbuję jednak dać tu miejsce  różnym uczestnikom tej majówki, z którymi rozmawiałem w czasie jej trwania.

  • Panie, najlepszy piknik tego lata! Wreszcie każdy artystyczny występ ma dobry poziom. Każdy, a nie tylko jakieś rodzynki w cieście. Gratuluję i dziękuję organizatorom. Na pewno się napracowali, ale efekty są wspaniałe. Super akcent na zakończenie tegorocznego sezonu.
  • „Bańka” jak zwykle doskonała. Szkoda tylko, że tak mało. Ale niedługo dają duży program. Wybieram się, bo byłem na pierwszej części „Biesiady w peerelu”, to się ubawiłem po pachy. Oni są świetni i mają takie dobre wyczucie wszystkiego, że każdy ich numer jest w dobrym smaku. Idę na pewno.
  • Ta „Mavo Academy” to świetny pomysł Magdy Papierz, bo przecież w ten sposób kształtuje kolejnych dobrych artystów polonijnych, w dodatku takich współczesnych. Bo, wie pan, folklor jest fajny, taki barwny, ale gdy nie ma nic innego, to można pomyśleć, że cała polska tylko tak wygląda. Trochę zbyt wieśniacko. Świetny występ tych młodych dziewczyn, no i dobre uzupełnienie „Bańki”. Brawo, brawo, brawo.
  • Nie, no panie, wreszcie coś innego niż na wszystkich wcześniejszych piknikach. Ja już przestałem jeździć, gdy widziałem lub słyszałem w ogłoszeniach program i nazwiska tak zwanych gwiazd. Zacząłem wątpić, czy kiedykolwiek będzie coś lepszego, a tu na koniec lata taki piknik.
  • Wie pan, ręce to same składały się do oklasków. Widział pan – ludzie nawet nie chcieli siadać. Każdy chciał być bliżej. Jestem bardzo zadowolona, że dałam się namówić na przyjazd na ten piknik.
  • Ten Papadiuk to chyba urodził się ze skrzypcami. Nigdy bym nie pomyślała, że tak można grać. I to różną muzykę. Utwory poważne i cygańskie, i muzykę rozrywkową. Ach, jak on grał
  • Pomysł z zawodami w pchnięciu kulą doskonały. Każdy, kto chciał, mógł popróbować swych sił i umiejętności. Tak na wesoło, ale można było tego sportu nieco dotknąć osobiście. Dobry pomysł, aby ludzie czynnie uczestniczyli w imprezie, i to nie tylko w tańcach.
Uczestnicząc w takim pikniku w sposób naturalny przychodzi refleksja typu: szkoda, że lato się już skończyło i była to ostatnia majówka, a na następną trzeba będzie czekać kilka długich, coraz chłodniejszych miesięcy.

Janusz Szajna

 
FOTOGRAFIE
Wszystkie albumy fotograficzne znajdują się na stronie Nasza Polonia Network
 
Piknik "Koniec lata 2010 – droga na Wrocław 2011"
Więcej >>

Strona zaprojektowana przez: Custom Solutions
www.customsolutions.ca
Copyright (c) 2010 - 2017 Wszystkie prawa zastrzezone