Polonia Kanadyjska poraz drugi drugą ekipą igrzysk

Team Canada Dolny Slask 2011 utrzymal swiatowy prymat w sportowej rywalizacji Letnich Igrzysk Polonijnych, ustepujac tylko reprezentacji Niemiec w klasyfikacji medalowej. Zbyt liberalny wroclawski system przyznawania medali wpadl w pulapke i nie ma silnych na prawidlowe przeliczanie medali dla konkretnych srodowisk polonijnych gdzie prawdziwym cudem jest polowkowanie lub cwiartowanie medali.

W 28 konkurencjach rywalizowało blisko 1700 sportowców, a przez sam Wrocław od 29 lipca do 6 sierpnia przewinęło się ponad 2000 Polonusów z 32 krajów wszystkich kontynentów świata (tych zamieszkałych przez ludzi). Z Kraju Klonowego Liścia wystartowała ponad 200-osobowa ekipa. Tylko Litwini zgłosili większą liczbę zawodników.

- Mam wśród Kanadyjczyków wielu przyjaciół. Żartują nawet, że czeka tam na mnie paszport. Mocno im kibicuję, ale nie mam nic przeciwko, aby to moja ekipa wygrała - mówił przed ostatnimi dniami zmagań Jacek Antosik z Niemiec. Prawdziwa gwiazda igrzysk. Pojawia się na nich od 2001 roku. We Wrocławiu sięgnął już po setny medal dla swojej familii.

Porażkę w klasyfikacji końcowej Kanadyjczycy powetowali sobie wygraną w turnieju piłkarskim. Team Canada ograł w finale na Polu Marsowym Skałę z Ukrainy 2:1 (co ciekawe w beach soccerze też obie drużyny zagrały w finale, i też wygrała Kanada, ale 4:3). Wcześniej w meczu o 3. miejsce swój pierwszy medal na XV ŚLIP-ie wywalczyła Argentyna.

Przybysze z Ameryki Południowej wzięli przykład z jednoosobowej ekipy Kazachstanu, która w przedostatnim dniu igrzysk po raz pierwszy stanęła na podium. W sobotę Jewgienij Szulgin dorzucił kolejny krążek do kolekcji. Tym razem srebrny w skoku o tyczce, a na koniec sięgnął po cząstkowy brązowy za udział w sztafecie 4 x 100 m z reprezentacją Federacji Rosyjskiej. Tyczkę wygrał Michael Lopatowski, członek młodzieżowej reprezentacji Kanady. Utalentowany dziesięcioboista na stadionie AWF-u uzyskał wynik 4,10 m. 21-latek wystąpił też w sztafecie, która na podium znalazła swoje między złotą Gruzją a brązowym rosyjsko-kazachstańskim tworem.

Kanadyjczycy zdominowali lekką atletykę. Zresztą ich chorążym był Piotr Rysiukiewicz, wielokrotny medalista mistrzostw świata i Europy oraz prezes DZLA.Nie wypadało im nie wywieźć ze stadionu choćby kartonu z medalami. Już pierwszego dnia zdobyli 11 złotych krążków. Na najwyższym stopniu podium stawali m.in.: Ketie Kłodnicka (kula i oszczep, 19-35 lat), Ryszard Lech (100 m, 110 m ppł., skok w dal), John Krzykowski (oszczep, do 17 lat), Andrzej Dąbrowski (oszczep, 19-35 lat), Jerzy Dąbrowa (110 m ppł.), Paweł Janikowski (1500 m, 19-35 lat).

Ile waży złoto Igrzysk Polonijnych na własnej szyi, przekonała się Bożena Wojciekian, która zwyciężyła w konkursie pchnięcia kulą. Kanadyjka przypomniała sobie czasy, gdy startując jeszcze jako zawodniczka AZS-u Wrocław, wielokrotnie stawała na podium mistrzostw Polski. Jej wynik z 1979 roku (17,61 m) nadal jest w krajowej czołówce. Tylko sześć Polek w historii tego sportu posłało kulę dalej. Mimo, że mieszkająca obecnie w Kanadzie kulomiotka nie pobiła swojego rezultatu sprzed 32 lat, na XV ŚLIP-ie wywalczyła złoto w swojej kategorii wiekowej. Choć wynik 10,71 i tak okazał się najlepszy w całym konkursie pchnięcia kobiet. Nie było na nią mocnych też w konkursie rzutu dyskiem, który wygrała rezultatem 26,65.

To nie koniec laurów dla Kraju Klonowego Liścia. Najstarszy zawodnik igrzysk Stanisław Ralcewicz zdominował rozgrywki brydżowe. 86-latek pochodzi z Kresów, podczas II wojny światowej był pilotem. Walczył w Wielkiej Brytanii. Po wojnie wyemigrował do Kanady. Choć często przyjeżdża do Polski, na ŚLIP-ie pojawił się po raz pierwszy.

Debiut i od razu medal. Brawo. Taka sztuka udała się też Renacie Lach, która zdobyła srebro w szachach. – Cieszy wynik, jednak najbardziej podoba mi się atmosfera zawodów. Można poćwiczyć sobie język rosyjski – uśmiecha się.

Pierwszy raz w kajakarstwie wystartował menadżer ekipy Jerzy Dąbrowa. – Tak naprawdę chciałem trochę potrenować przed startem w moich koronnych dyscyplinach, pływaniu i lekkiej atletyce – mówi szef reprezentacji, który w K-1, 52-59 lat zajął czwarte miejsce, więc stanął tuż przy podium. Natomiast już na pływalni 3-krotnie załapał się na medal. Najbardziej cieszy ten złoty na 100 m st. zmiennym (50-59 lat).

Ekipa Kanady otrzymała także wyróżnienie fair play. Jej zawodnicy przekazali podczas zawodów pływackich sprzęt sportowcom niepełnosprawnym.

Wyróżnień, medali i świetnej zabawy było wiele. Zabrakło tego co ekipę ucieszyłoby najbardziej. Wygranej w końcowej klasyfikacji. Jednak przecież w tych zawodach wcale nie chodzi o to kto szybciej, wyżej, czy dalej, ale o to, że wspólnie. A to wszystkim ekipom XV ŚLIP-u wychodziło doskonale, a najbliższa okazja pokonania Niemców już za rok. W Beskidach i na Śląsku Polonusy będą rywalizować w sportach zimowych

Paweł Witkowski


Strona zaprojektowana przez: Custom Solutions
www.customsolutions.ca
Copyright (c) 2010 - 2017 Wszystkie prawa zastrzezone